Co tydzień Okęcie, codziennie garnitur
Warszawa–Londyn, czasem Frankfurt, powrót w piątek. Noszę granatowy pod ciemnym garniturem i nikt go nie zauważa oprócz obsługi kontroli na City Airport — ci zwykle kiwają głową. Dokładnie ten poziom obecności, o który mi chodziło. Cicho, ale widać.



